Przerwa w podróży 26 kwietnia 2012
Autor: lagunia1. Kategorie : Turystyka , zakazano komentowaniaWszystko zdarzyło się, gdy mieszkałem jeszcze w Ameryce. Miałem w tym okresie urlop, dlatego zdecydowałem wykorzystać to, by zobaczyć najciekawsze atrakcje w kraju. Szkoda tylko że nie wszystko poszło tak gładko. Jechałem w tym czasie jedną z typowych dróg znanych z filmów gdzie wokół roztacza się jednolity krajobraz a do najbliższego zamieszkanego miejsca jest jeszcze dużo mil. I niestety w tym miejscu oczywiście mój wóz się poddał i zwyczajnie umarł. Najpierw próbowałem go zreperować, lecz nie wiem dużo o samochodach, toteż wszelkie moje działania były bezcelowe. Nie zostało mi nic poza tym jak zadzwonić po pomoc. Na szczęście zasięg był jednakże otrzymałem informacje ze samochodu najprędzej mogę oczekiwać za ponad godzinne. Nie zostało mi nic innego jak oczekiwać. Samochód przyjechał po przeszło dwóch godzinach i zabrał mnie razem z moim autem do najbliższego małego miasteczka. Tam zajęto się moim samochodem i doradzono mi abym podszedł z rana w ten czas będą pewnie umieli powiedzieć, co jest nie tak. W bardzo złym humorze wybrałem się do pobliskiej kawiarni. Tam sympatyczna kelnerka o imieniu „miley” podała mi kawę i małą strawę. Doradziła mi również gdzie można znaleźć niedaleko dobry i niedrogi motel. Do którego się wybrałem następnie i wynająłem pokój na pojedynczą noc. Niestety fart mi nie sprzyjała przez jeszcze długi czas gdyż z rana, kiedy wybrałem się do zakładu poinformowano mnie, co nie działa moim wozie i będzie gotowy dopiero za dwa dni w wyniku braku części na składzie. Przez co ugrzęzłem w tej mieścinie na długi czas. Po tych paru okropnych dniach i sporych kosztach wreszcie mogłem opuścić miasto.